Znasz tę tablicę z zadaniami, która nigdy nie jest pusta? Tę listę w telefonie albo w głowie, przy której koniec dnia zawsze przynosi poczucie, że zrobiłeś za mało? To jest historia człowieka, który przez całe życie próbował zasłużyć na własną wartość — aż zrozumiał, że miał ją od zawsze. I przestał ją gonić.
Znasz to tempo: wszystko naraz, wszyscy czegoś chcą, a Ty dowozisz. Bohater tej książki też tak żył — dwie spółki, praca bez wynagrodzenia, tablica zadań, która nigdy nie była pusta. Aż pewnego dnia stanął przed nią i powiedział: „Ja to pierdolę."
Dalej nie było pięknego wznoszenia się do światła. Był rozpad starego życia: trzy lata w warsztacie na wsi, zero sprzedanych obrazów, uzależnienia, diagnoza, o której nikt nie chce usłyszeć. I powolne odkrywanie, że życie nie zaczyna się, kiedy staniesz się idealny. Życie dzieje się teraz.
Wypalenie, upadki, nałogi, festiwale, dno — i to, co jest pod spodem. Opowiedziane tak, jak było naprawdę. Bez pozy duchowego nauczyciela, bez motywacyjnych sloganów.
O pułapce naprawiania siebie: jeszcze jeden kurs, jeszcze jedna terapia, jeszcze jedna medytacja — i wtedy zacznę żyć. Ta książka pokazuje, dlaczego ten moment nigdy nie nadchodzi.
„Wgląd bez działania to tylko ładna myśl." Każdy rozdział kończy się wezwaniem Zatrzymaj się — konkretnym pytaniem, które możesz zabrać do swojego życia od razu.
Mam dla Ciebie pytanie na dobry początek.
Kiedy ostatnio nie robiłeś nic?
Nie oglądałeś czegoś. Nie przewijałeś. Nie „odpoczywałeś" zaplanowanym odpoczynkiem. Nie słuchałeś podcastu, nie ogarniałeś zaległości. Nie siedziałeś i oglądałeś Netflixa. Po prostu — nic.
Siedziałeś i byłeś.
Nie pamiętasz?
Ja nie pamiętałem.
Miałem w pokoju białą tablicę. Dwa na trzy metry, prawie od ściany do ściany. Pisałem na niej zadania do zrobienia. Jak coś skończyłem — zmazywałem. Jak pojawiło się coś nowego do zrobienia — dopisywałem.
Brzmi rozsądnie, prawda?
Problem w tym, że ta tablica nigdy nie była pusta. Im dalej w las — tym więcej zadań. Jedno za drugim, bez przerwy, wszędzie byłem dla wszystkich…
…i historie ludzi, którym te mechanizmy pomogły zobaczyć siebie na nowo.
Jeśli chociaż raz kiwnąłeś głową — ta książka jest o Tobie.
„Zacznę od jutra" — zabija powoli. Zacznij dziś.
Nie. To osobista historia — z upadkami, nałogami i diagnozą — z której wyciągnięte są mechanizmy. Zero „wstań o 5 rano i wizualizuj sukces". Autor sam rozprawia się z tą pułapką w rozdziale o naprawianiu siebie.
Nie. Książka napisana jest prostym, ulicznym językiem — o emocjach, ciele i działaniu. Tam, gdzie pojawia się duchowość, autor ostrzega przed jej pułapkami.
Od razu. Po zakupie pliki trafiają na Twojego maila — możesz zacząć czytać w minutę.
Dostajesz PDF (na telefon, tablet i komputer) oraz wersję na Kindle. Czytasz tam, gdzie Ci wygodnie.